Czas na edukacje medialną!

Rozwój. Jest to słowo kluczowe, towarzyszy nam przez całe życie. Gdyby nie on ludzie nadal żyliby w jaskiniach i byliby leczeni poprzez odwierty w czaszkach. Niezbyt ciekawa perspektywa, w momencie, gdy znamy poziom nowoczesnej medycyny i technologii, prawda? 

Edukacja medialna jest ona kolejnym szczeblem naszego rozwoju, nie tylko przydatnym,  ale i bardzo potrzebnym, mając na uwadze to, że żyjemy w społeczeństwie informacyjnym. Ma na celu ukształtowanie w nas umiejętność krytycznego i świadomego myślenia, pokazać jak segregować i rozróżniać informacje przekazywane nam przez środki masowego przekazu.

Można ją porównać do sitka czy też filtra do kawy. Dostajemy wiele informacji, są one naszymi ziarenkami, z których możemy zaparzyć sobie pyszną kawę. Jednak od nas zależy czy zmielimy nasiona i zalejemy kawę wrzątkiem pijąc tzw. plujkę, czy też wykorzystamy filtr i będziemy smakować esencji bogów.

Wydawałoby się, że edukacja medialna jest dość niedawno dodanym przedmiotem, jednak została ona wprowadzona już w latach 30′ ubiegłego wieku w Wielkiej Brytanii. Czyli można powiedzieć, że Królowa Elżbieta mogłaby się jej uczyć od najmłodszych lat.  W ślady niedawnego jeszcze członka UE poszła Skandynawia w latach 70’ i 80’. Własny system, który uwzględnia edukację medialną i szkolną opracowało również USA i Kanada. 

Finlandia, a Polska. Czy kiedykolwiek mieliście zajęcia, podczas obowiązkowej edukacji szkolnej, z edukacji medialnej? Pewnie zdecydowana większość z was odpowiedziałaby, że nigdy nawet nie spotkała się z terminem, jakim jest edukacja medialna. A co na to Finowie po drugiej stronie naszego zanieczyszczonego Bałtyku? Skupiają się na kompleksowej, wysokiej jakości i do tego systematycznie prowadzonej nauce edukacji medialnej. Zwracają się do różnych grup społecznych, mają materiał, oparty o badania naukowe, który obejmuje szeroki zakres wiedzy. Ich poziom szkolnictwa jest zdecydowanie wyższy od naszego i do tego zupełnie inny. Jest to kraj, który we wskaźniku wolności mediów znajduje się na drugiej pozycji, zaraz po Norwegii, a dodatkowo uczy społeczeństwo jak poruszać się po mass mediach. Może właśnie dlatego, że zdają sobie sprawę z tego, jak ważną funkcję czwarta władza pełni w życiu codziennym każdego z nas?

Czy edukacja medialna jest potrzebna?

Tak, jest. I z tą odpowiedzią bym Was zostawiła, gdyby nie fakt, że jest to postępowanie wielu mass mediów i nie tylko. Dają krótkie i zdawkowe odpowiedzi lub nie poruszają tematu w ogóle. Właśnie dlatego edukacja medialna jest potrzebna, ponieważ społeczeństwo w dzisiejszych czasach, jak już nie raz poruszane podczas naszego projektu, jest manipulowane i zalewane tysiącem informacji na raz.  Jest potrzebna, ponieważ ludzie potrzebują znać język współczesnego świata informacji. Jest potrzebna, ponieważ w tym momencie ludzie nie mają odpowiednich narzędzi by świadomie kształtować swoją przyszłość. 

W takim razie, jakie są skutki braku edukacji medialnej? Bardzo proste, brak wyedukowanego społeczeństwa, a to oznacza większą podatność na manipulacje poprzez media masowego przekazu. Dlatego ważnym aspektem jest, aby w najbliższych latach edukacja medialna została nagłośniona, warsztaty z niej były częściej przeprowadzane i ludzie chcieli się rozwijać w tym kierunku. Osobiście uważam, że jest to kolejne kółeczko w wielkiej maszynie, jaką jest społeczeństwo i bez tego zaczniemy się cofać, zamiast iść naprzód.

Iza Jasińska