Smog informacyjny równie groźny co ten krakowski

Smog to przez nikogo nielubiane zjawisko. Ta mieszanka spalin, dymu i mgły niszczy ubrania, architekturę, ogranicza widoczność, a – co najgorsze – osiada na dnie płuc, stanowiąc zagrożenie dla naszego zdrowa i życia. Tytułowe zjawisko jest równie groźne, co to atmosferyczne, bowiem zamiast naszego organizmu zatruwa nasz mózg i tworzy z ludzi społeczeństwo ignorantów, które nie potrafi samodzielnie weryfikować wartościowych informacji.

Prof. Ryszard Tadeusiewicz, cybernetyk i rektor AGH określił mianem smogu informacyjnego natłok informacji, których treść jest często płytka, opiera się na hejcie, manipulacji i fake-newsach. Analogia ze smogiem ma swoje podstawy: jest on produktem „prymitywnego procesu spalania byle czego, byle gdzie i byle jak”, zaś smog informacyjny charakteryzuje się obecnością w mediach treści wątpliwej jakości w olbrzymich nakładach, udostępnianych każdego dnia. Ich przekaz cechuje chaotyzm, niespójność, czy też nieprecyzyjność, oprócz tego brak aktualnych danych oraz szerszego wglądu w daną sprawę.

Tak samo jak nadmiar stężenia zanieczyszczeń w powietrzu odbija się na jakości naszego zdrowia, tak nadmiar informacyjnych bubli negatywnie wpływa na funkcjonowanie naszego umysłu, który codziennie jest wręcz bombardowany kolejnymi gigabajtami danych. W niektórych przypadkach to obciążenie może wiązać się z utraceniem zdolności do integracji informacji z posiadaną już przez nas wiedzą (tj. stres informacyjny) albo do całkowitego odcięcia się od dopływu do mediów w wyniku skrajnego ludzkiego mechanizmu obronnego. 

Łatwo jest o wykluczenie ze świata informacji, które są przydatne. Aby do tego nie doszło należy stale pracować nad zdolnościami przetwarzania różnych komunikatów oraz sukcesywnie ograniczać dopływ informacyjnych śmieci. Nie korzystaj ze smartfona zaraz po przebudzeniu, wyłącz powiadomienia PUSH, czyli notyfikacje pojawiające się w rogu ekranu oraz szerokim łukiem omijaj lanie wody w publikacjach, książkach czy artykułach. Szanuj swój czas i ustal własne priorytety, a twój mózg kiedyś ci za to podziękuje!

Dominika Bałazińska